poniedziałek, 10 lutego 2014

LIEBSTER BLOG AWARD

Zostałam nominowana do Liebster Blog Award przez Life is short.There's no time to live important words unsaid. Bardzo dziękuję,nie spodziewałabym się tego po moich mizernych postach.


Czym jest Liebster Blog Award?
"Nominacja do Liebster Blog Award jest otrzymywana od innego bloggera w ramach uznania za 'dobrze wykonaną robotę'. Jest przyznawana też blogom o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwości do ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz je o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował."

Oto pytania do mnie:

1) Skąd czerpiesz inspirację do pisania? 

 Inspirację czerpię z własnego życia,doświadczenia.Lubię własne przygody i przeżycia,a pisać jest najłatwiej,więc...czemu nie?Piszę dla przyjemności i podzielenia się wszystkim,czym chcę z resztą osób,które wytrzymują,czytając słowo po słowie.

2) Jakie jest twoje najlepsze wspomnienie z dzieciństwa?

Najlepsze wspomnienie z dzieciństwa to,coś czego każdy z nas żałuje.Czas.Słodki,frywolny czas,kiedy to połączyć mogliśmy zabawę,naukę i jeszcze zostawało nam mnóstwo czasu.Zdecydowanie najlepszym wspomnieniem z dzieciństwa jest moment narodzin mojego brata.Ja 7-latka,trzymająca małą,tygodniową istotkę,spoglądającą mi głęboko w oczy.Już wtedy wiedziałam,że będzie to wspaniały towarzysz do rozbijania rodzicom życia.

3) Wolisz powiedzieć gorzką prawdę czy słodkie kłamstwo?

Żadnej z tych rzeczy wolę nie mówić.Słodkie kłamstwo jest bezsensowne jeśli osoba oczekuje sensownej odpowiedzi,oceny czy komentarza,natomiast gorzka prawda...ciężko przechodzi przez gardło jest bolesna,ale najczęściej skuteczna,chociaż później można mieć przez nią wyolbrzymione wyrzuty sumienia.

4) Jaka jest najgorsza rzecz, jaką musiałaś zrobić?

Najgorsza rzecz jaką musiałam zrobić to przełknięcie pieczarek z krokieta.Nienawidzę pieczarek! I to jest dziwne.
5) Wolisz dzień czy noc?

Wolę dzień,jest jasno,wszystko można zrobić,a najlepiej wtedy,kiedy słońce przygrzewa policzki.Noc zwykle przeznaczam na relaks,uspokojenie,wyciszenie,a jeśli nie...to na spotkania z przyjaciółmi.

6) Lubisz siebie?

Zdecydowanie nie.Najchętniej wynalazłabym jakąś tabletkę,która samodzielnie wykonuje transformację ciała i charakteru,które można byłoby ustalić w ustawieniach tej oto tabletki.Nie lubię swojej małej pewności siebie i braku "tego czegoś".To trudne,aby znaleźć w sobie kogoś kim jesteś,ale też kogoś,kto będzie odpowiadał innym.
7) Gdybyś mogła zmienić coś w sobie - co by to było?

Najchętniej zmieniłabym charakter na bardziej rozumiejący dzisiejsze czasy,podwyższyłabym swoją samoocenę i pewność siebie.

8) Czego najbardziej się boisz?

Bardzo boję się pająków,ale najbardziej aligatorów i krokodyli.To jakiś uraz z dzieciństwa,ale zawsze wyobrażałam sobie,że w ciemności otwierają się ślepia aligatora,który mnie obserwuje.

9) Co cię najbardziej uszczęśliwia?

Najbardziej uszczęśliwia mnie moja rodzina i osoby,które mnie rozumieją,pomagają i spędzają ze mną wspaniały czas.Każdy dobrze wykorzystany dzień mnie uszczęśliwia.

10) Mogłabyś żyć bez muzyki?

Pewnie,że nie! To część mojego życia.Wiem,że nawet jeśli byłabym niesłysząca to w mojej głowie pojawiałyby się najcudowniejsze melodie. Od dzieciństwa gram i śpiewam,nie wyobrażam sobie dnia bez dźwięków.

11) Czy ktoś kiedyś porównał cię do jakiejś sławnej osoby? Jeśli tak - do jakiej? 

Tak.Zostałam porównana do Kayi Scodelario.Było to za czasów popularności serialu "Skins".Jednak,dlaczego akurat do niej,to pozostanie dla mnie tajemnicą na zawsze.

Blogi,które nominuję:


Moje pytania:

1.Kim chcesz zostać w przyszłości?
2.Ulubione książki?
3.Wolisz mnóstwo znajomych czy kilku prawdziwych przyjaciół?
4.Czy mógłbyś/mogłabyś żyć bez muzyki?
5.Czy lubisz siebie i co zmieniłbyś/zmieniłabyś w sobie?
6.Najpiękniejsza chwila w twoim życiu?
7.Najgorszy moment twojego życia?
8.Co Cię najbardziej uszczęśliwia?
9.Czego najbardziej się boisz?
10.Czego byś się pozbył/a?
11.Czy zostałeś/aś porównany/a do sławnej osoby? Jeśli tak-do jakiej?

poniedziałek, 3 lutego 2014

O MNIE,O MNIE I O TOBIE.

Drogi Czytelniku.

Jestem sobie ja.Moje imię już znasz.Teraz czas na jakiś opis.
Podobno bez opisu jest się marnym blogerem.Będę mainstreamowa,co mi tam!

Zaczynamy.

Mam 16 lat,pewnie myślisz-PFF,nastolatki opanowują świat,nastolatki,nastolatki everywhere,ale muszę Cię zawieść:

NIE JESTEM TYPOWĄ NASTOLATKĄ

Szok?

Chodzę do liceum z rozszerzeniem biologii,chemii i angielskiego.Ciekawie się składa,ponieważ w przyszłości nie chcę mieć nic wspólnego z medycyną.Raczej...będę się starać o zawód producenta muzycznego.

Kocham...Właściwie wiele rzeczy kocham.Zależy o jaką sprawę chodzi.Mogą być książki,filmy,ludzie,JEDZENIE.

Jeśli jesteś ciekaw książek to tak... tutaj jestem typową owcą ślepo podążającą za tłumem:Suzanne Collins,John Green,Gennifer Albin i inni.

Jeśli zastanawiasz się nad filmami to tu już gorzej z "typowością": Sierpień w Hrabstwie Osage,Chłopiec w pasiastej piżamie,Charlie,Siedem narzeczonych dla siedmiu braci i naprawdę wiele,wiele innych.

Jeśli chodzi o ludzi jako światowe sławy to szaleję za Jennifer Lawrence,Alexem Pettyferem,Ewanem McGregorem,Julianne Moore.

A jeśli chodzi o ludzi,z którymi mogę realnie i wirtualnie porozmawiać,pośmiać się to jest pewna grupa osób.Bardzo ich kocham.Kłócimy się,odbija nam szajba,ja się mogę przy nich czuć sobą.I od razu chciałam podziękować tej grupie,bo rozwinęli we mnie pewność siebie,której miałam naprawdę niewiele.

POZDRAWIAM MOJE RODZEŃSTWO ROZSIANE PO CAŁEJ POLSCE.

Ostatnia kwestia to jedzenie. Ludzie są zawsze zdziwieni moim gustem smakowym.Ostrzegałam,że jestem nietypowa.A więc spaghetti domowej roboty mojej mamy,prostokątna pizza z tuńczykiem roboty mojej babci,słodkie pancakesy z owocami i syropem owocowym.Nie lubię mięsa,ale raczej się nie zaliczam do wegetarianek skoro jem kurczaka (chyba,ze ktoś mi wmówi,ze kurczak to warzywo).Lubię szpinak,ruskie pierogi i ogólnie ziemniaki W KAŻDEJ POSTACI.

Właśnie uświadomiłam sobie jakie te moje egzystencjalne opisy są beznadziejne,ale mówiąc dzisiejszym językiem: IOLO (I Only Live Once)

Kontynuując opis:
Mam ciemne,brązowe włosy,które lubią zmieniać kolor podczas suszenia.
Zielono-pomarańczowo-brązowe oczy,które również w ciągu kilkunastu lat zmieniły kolor z czarnych na piwne,z piwnych na niebieskie i z niebieskich na teraźniejsze.
Nietypowa figura,bo wzorowana na butelce coli z dodatkiem dolnej,tylnej części ciała jak to moja mama mawia:o wyglądzie i wielkości szafy trzydrzwiowej.

Co by tu jeszcze.
A.
Jestem wesoła,optymistycznie i zarazem realistycznie postrzegam świat.Jestem mało pewna siebie,w internecie nie mam z tym problemu.Nie lubię odrzucenia,konfliktów i bezsensownego czepiania się o mało ważne sprawy.Przecież mamy tyle problemów na głowie,po co się kłócić o coś niewartego sekundy uwagi?
Staram się dobrze uczyć,o dziwo idzie mi dobrze,głównie skupiam się na językach i chemii.
Gram na skrzypcach i amatorsko na pianinie,nieudolnie śpiewam,ale kocham to.

Hmm.No cóż. Mam jeszcze brata,7 lat młodszego,ale za to najlepszego na świecie.Limit bitew na poduszki  i budzenia rodziców o piątej rano na 1000 sposobów wyczerpaliśmy już na lata,długie lata.

Wypadałoby napisać jakieś podsumowanie. Myślę,że to wystarczy:
TO WŁAŚNIE JA.

Żegnam Cię,drogi Czytelniku i życzę miłego poniedziałku!  

PRZENOSINY Z PAPIEROWEGO PAMIĘTNIKA NA WIRTUALNY

Witam wszystkich!


Drogi Czytelniku,jeśli znalazłeś się na moim blogu to znaczy,że:

1)Zabłądziłeś w internetowym wszechświecie.
2)Jesteś naprawdę zdesperowany.

Już wybrałeś? Gratuluję!

Blog ten powstał,po to by opisywać (prawie) każdy dzień mojego życia,ponieważ jak na młodocianą,mam naprawdę barwne życie i niezwykłe przygody.W miarę sił i czasu będę starała się regularnie dodawać wpisy.Kolejny wpis będzie moim opisem,samodzielna charakterystyką,więc Czytelniku uważaj,możesz nie przetrwać fali,wręcz tsunami informacji.

Postanowiłam się przenieść z papierowego "dziennika" do wirtualnego.Zaletami jest to,że mogę wszystko szybko zrobić.Wadą jest to,że nie mogę kreślić po nim różnych adnotacji,rysunków itp.,ale lepszy rydz niż nic.

Żegnam się na czas nieokreślony i czekajcie niedługo na nowy wpis!

P.S.Pozdrawiam moją internetową rodzinkę.